Halo to tytanowy łuk osłaniający głowę kierowcy F1 - wprowadzony w 2018 r. mimo ogromnego oporu zespołów, dziennikarzy i samych kierowców. Od tamtej pory to urządzenie wielokrotnie chroniło kierowców w groźnych wypadkach. Ten artykuł opisuje historię halo, kontrowersje wokół jego wprowadzenia, ewolucję konstrukcji i konkretne wypadki, w których uratowało życie.
Geneza - wypadek Felipe Massy i śmierć Justina Wilsona
Pomysł osłony głowy w samochodach Formuły 1 narodził się po wypadku Felipe Massy w 2009 r. na Hungaroring. Brazylijczyk uderzył w głowę odpadłą sprężyną z bolidu Rubensa Barrichello. Pęknięcie czaszki wykluczyło go z reszty sezonu i o włos uniknął utraty wzroku.
Sześć lat później, w 2015 r., Justin Wilson zginął w IndyCar od fragmentu wraku innego bolidu, który spadł mu na hełm. To była tragedia „ostatniej kropli” - FIA zaczęła aktywnie testować osłony.
Trzy konkurencyjne projekty
Między 2015 a 2017 r. FIA i konstruktorzy testowali trzy konkurencyjne rozwiązania:
- Aeroscreen - przeźroczysta szyba zaprojektowana przez Red Bull Technology. Trafiła ostatecznie do IndyCar od 2020 r.
- Shield - niska osłona z poliwęglanu testowana w 2017 r. przez Vettela na Silverstone. Po jednym okrążeniu Vettel skarżył się na zniekształcony obraz i zawroty głowy - pomysł porzucono.
- Halo - tytanowy łuk z centralną kolumną przed twarzą. Skuteczny, ale brzydki - i właśnie ten estetyczny zarzut zdominował dyskusję.
Opór - kierowcy, zespoły, fani
Wprowadzenie halo w 2018 r. wywołało burzę.
Sami kierowcy byli podzieleni - Hamilton początkowo niechętny, Räikkönen obojętny, Verstappen widział problem z widocznością z kokpitu. Pierwsze wyścigi pokazały, że obawy o widoczność były przesadne - centralna kolumna znika w peryferyjnym widzeniu po kilku okrążeniach.
Konstrukcja - co potrafi halo
Halo jest zbudowane z monolitycznego tytanu Grade 5. Wymagania FIA:
- Odporność na siłę 125 kN (12 ton statyczne obciążenie) - wytrzymuje uderzenie autobusu szkolnego.
- Waga 7 kg - minimalna, by nie zmieniała środka masy bolidu.
- Montaż w trzech punktach: dwóch z tyłu (za kierowcą) i jeden z przodu (przed kokpitem).
- Test FIA: rzut koła samochodu osobowego z prędkością 225 km/h pod kątem 0° i 45°.
Wypadki, w których halo uratowało życie
Statystyka mówi sama za siebie. Najbardziej spektakularne przypadki:
- Charles Leclerc, Spa 2018 - Fernando Alonso po wypadku z McLarenem przeleciał nad kokpitem Leclerca. Halo zatrzymało koło McLarena dosłownie nad głową Charlesa.
- Romain Grosjean, Bahrajn 2020 - przebicie się przez stalową bandę z prędkością 192 km/h i pożar - kierowca wydostał się z płomieni po niespełna 30 sekundach. Halo zatrzymało stalowe pręty na wysokości twarzy. Grosjean wyszedł sam z ognia.
- Zhou Guanyu, Silverstone 2022 - bolid kozłowany dachem do dołu kilkadziesiąt metrów, wystrzelił nad bandami. Halo wytrzymało nacisk stalowych krat.
- Tadasuke Makino, F2 Barcelona 2018 - bolid Nireia Fukuzumiego wylądował na halo Makino.
Halo w innych seriach
Sukces halo w F1 sprawił, że FIA wprowadziła obowiązek w:
- F2 - od 2018 r., F3 - od 2019 r.
- Formula E - od sezonu 5 (2018-2019).
Krytyka i ewolucja
Mimo udokumentowanych ratowanych istnień, halo nadal ma krytyków. Główne zarzuty:
- Estetyka - niektórzy uważają, że niszczy „czystą” linię F1.
- Wsiadanie/wysiadanie utrudnione - kierowcy muszą pochylić się głębiej.
- Trudność w ewakuacji w razie pożaru z dachu samochodu.
Powiązane: historia bezpieczeństwa F1 - sezon 1989 z erą bez halo opisaliśmy w Senna vs Prost - najgorętsza rywalizacja.
