Format sprintu w F1 to najgłośniejsza zmiana regulaminowa ostatnich pięciu lat. Wprowadzony w 2021 roku jako eksperyment, w 2023 przekształcony w samodzielny weekend (z osobnymi kwalifikacjami sprintu), w 2026 obejmuje sześć rund kalendarza. Po pięciu sezonach mamy wystarczająco danych, żeby ocenić co działa, a co rozczarowało.
Sześć weekendów sprintu w 2026
FIA potwierdziła sprinty na rundach: Chiny (Szanghaj), Miami, Belgia (Spa), Austin, Sao Paulo i Katar. Wybór nie jest przypadkowy — to tory, gdzie sprzedaż biletów na sobotę historycznie była niższa niż na piątek lub niedzielę, więc dodatkowa sesja punktowa miała wciągnąć kibiców na cały weekend. Statystyki sprzedaży po wprowadzeniu sprintu potwierdziły zamiar — średni wzrost wejść sobotnich o 18 procent.
Format weekendu — co właściwie się zmienia
Piątek to jedna sesja treningowa (60 minut) plus kwalifikacje sprintu (SQ1/SQ2/SQ3 łącznie 44 minuty). Sobota: sprint (100 km, ok. 30 minut) plus normalne kwalifikacje do niedzielnego wyścigu. Niedziela jak zwykle. Eliminowana jest trzecia sesja treningowa — to oznacza, że zespoły mają o połowę mniej czasu na strojenie samochodu pod konkretne warunki.
Punkty i ich znaczenie
Sprint punktuje pozycje 1–8 (8/7/6/5/4/3/2/1 punkty). To pula 36 punktów na rok dla zwycięzcy wszystkich sprintów — istotna ale nie kluczowa. Statystycznie tytuł 2024 Verstappena rozstrzygnął się różnicą 36 punktów w klasyfikacji końcowej; analogicznie 2025. Sprint nie tworzy mistrza, ale potrafi przesądzić o drugim i trzecim miejscu.
Co działa — krótka analiza po pięciu sezonach
Pozytywy: większa zmienność na pierwszej dziesiątce niedzielnej (kierowcy z dolnych pozycji w sobotę często odzyskują tempo w niedzielę), wzrost zainteresowania mediów, lepsze testy nowych elementów aerodynamicznych w realnych warunkach (nie ma trzeciej treningówki — sprint pełni jej rolę).
Co rozczarowało
Negatywy: kwalifikacje sprintu zostały zdominowane przez te same trzy zespoły co normalne kwalifikacje, więc pierwsza ósemka sprintu mocno koreluje z pierwszą ósemką niedzielną. Drugi problem to ryzyko uszkodzenia samochodu w sobotę — przed weekendem sprintu zespoły są ostrożniejsze ze strategią, co paradoksalnie zmniejsza atrakcyjność niedzieli.
Czy sprint zostanie z F1 na stałe?
Decyzja FIA i FOM jest jednoznaczna — sprint zostaje. Pytanie tylko ile rund go obejmie. W planach 2027 jest osiem sprintów (z dodaniem rund Suzuki i Las Vegas), w 2028 być może wszystkie weekendy. Tradycjonaliści są przeciw, kierowcy podzieleni (Hamilton publicznie krytykuje, Verstappen neutralnie, Norris pozytywnie), ale ekonomia decyduje — sprzedaż biletów rośnie, więc format zostaje.
Powiązane: F1 2026 — kalendarz i regulamin | Sprint races F1 — historia formatu